Od momentu w którym zdecydowałem się zbudować stronę bookingfish.eu miałem ściśle określony plan względem wód z określonych części Europy. Oczywiście na początek poszły Włochy, Francja, oraz próba dostania się do wód na Chorwacji, Węgrzech czy Austrii. Jednak o ile zachodnia część Europy jest zdecydowanie anglojęzyczna, o tyle łatwiej się okazało było mi pozyskać wodę z Ukrainy czy Litwy niż z Węgier czy Chorwacji. Jednak w pewnym momencie nastąpił zwrot, udało mi się nawiązać znajomość z osobą, dzięki której zmieniło się wszystko… Grzesiek bo tak brzmi jego imię – pomógł mi jak nikt dotąd, ale od początku!

Strona działa od lat ponad 2, skupię się zgodnie z tytułem na regionie Węgier, od samego początku udało mi się porozumieć tylko z jednym łowiskiem – Carp Dream Lake, które wielu Karpiarzy odwiedziło i połowiło naprawdę piękne ryby, jednak ja chciałem więcej, bariera językowa definitywnie mi to utrudniała. Nie szło się z żadnym z Węgrów porozumieć, po angielski, niemiecku, rosyjsku ani po węgiersku poprzez translatora… próbowałem w różne sposoby dotrzeć do najlepszych węgierskich łowisk, w których praktycznie wszystkich pływają ogromne karpie powyżej 30kg. Jak widać mając człowieka wewnątrz w ciągu kilku tygodni udało mi się zrealizować praktycznie cały plan jaki założyłem na początku roku. Pokrótce na stronie pojawiło się dzięki wspólnemu działaniu 4 nowe wody + piąta w przygotowaniu, oraz 5 nowych miejscówek na Balatonie, kolejne w przygotowaniu. Liczę że uda mi się na łamach Karpmaxa każdą z nowych Węgierskich wód opisać szczegółowo. Na Węgrzech spędziłem na łamach kwietnia i maja prawie 3 tygodnie, w tym czasie odwiedziłem 5 wód oraz Balaton, nie wliczając Carp Dream Lake. Pierwszą wodą którą chciałbym wam przedstawić jest w sumie ostatnia którą odwiedziłem, dlaczego od niej zacznę? Dlatego, że woda została otwarta w tym roku i są jeszcze wolne miejsca w okresie letnim i jesiennym. Woda ma nazwę Big Carp Lake – mieści się koło Budapesztu w odległości około 30km od Centrum, ma 10ha, luksusowe domki, oraz ogromne ryby… Ale od początku – Big Carp Lake – stara żwirownia która od 1994r była sukcesywnie zarybiana karpiami, amurami, oraz jesiotrami różnej wielkości. Na początku była tylko woda…. Ale właściciel, zdecydował się zrobić z małego kameralnego łowiska wodę na skalę światową. Po jednej stronie wybudował 5 wysokiej jakości domków o wielkości około 40-50m2 każdy, domek ma sypialnię, z dwoma łóżkami, łazienkę z prysznicem, toaletą, w pełni wyposażoną kuchnię, jadalnie, oraz salon z dużym telewizorem, dodatkowo każdy domek posiada klimatyzację. Warunki jak na wakacjach… nic dodać nic ująć.  Stanowiska po tej stronie są oddalone od siebie o około 60-100m. Każde stanowisko z domkiem ma też wiatę przed stanowiskiem, oraz dostęp do dużego pomostu, łódkę, silnik oraz zestaw startowy kulek w cenie. Analogicznie po drugiej stronie znajduje się 5 stanowisk namiotowych przystosowanych do kampera lub namiotu. Na każdym stanowisku jest duży pomost, wiata, miejsce na grilla lub ognisko, dostęp do prądu, oraz bieżącej wody. Stanowiska są przygotowane perfekcyjnie, a sama woda położona jest na uboczu z dala od zgiełku miasta. Sam staw, jak wspomniałem 10ha, głębokość średnia 4m, głębokość maksymalna 8m. Dno zbiornika jest raczej regularne, z mocnym spadkiem przy samym brzegu. Po środku idzie stara droga stanowiąca wypłycenie na około 4-5m w zależności od części jeziora. Kształt samego jeziora może nie powala, gdyż jest to wykopany prostokątny zbiornik o regularnych kształtach. Natomiast nie jest to woda, nad którą jedziemy raczyć się pięknem krajobrazu, jest to typowa woda, gdzie możemy zabrać rodzinę w doskonałe warunki bytowe, gdzie możemy zabrać dzieci i żonę nie obawiając się o pogryzienie przez kleszcze, pająki i inne owady czy gryzonie i jednocześnie możemy złowić swoją życiówkę. Właśnie może kilka słów o rybostanie, w stawie pływa na pewno ponad 1500 karpi z zarybienia, w tym największe o wadzę około 30kg, dodatkowo są wielkie amury o wadzę ponad 20kg, oraz kilkanaście jesiotrów o wadze około 50kg. Ryby żerują agresywnie, nie jest to woda przełowiona, więc mamy szansę na złowienie życiówki. Regulamin łowiska nie jest mocno restrykcyjny, jedyna rzecz na którą trzeba zwrócić uwagę to taka, iż większość ryb powinna być holowana z łodzi, nie powinniśmy przyciągać jej do brzegu do pomostu, chyba że stawiamy markera naprawdę blisko. Miałem okazję spędzić na tej wodzie 2 doby. Pierwszej doby około godziny 3 w nocy udało mi się po ponad 30 minutowym holu wyciągnąć jesiotra o wadzę ponad 30kg, drugiej doby kolega z którym siedziałem na stanowisku miał 4-5 karpii o wadzę od 12-17kg. Ryba ewidentnie żerowała słabo, pewnie ze względu na zbliżające się tarło i trwające tarło białej ryby, w tym czasie na wszystkich węgierskich jeziorach trwa produkcja małych karpików ? Woda jest oddalona od Budapesztu jak wspomniałem o jakieś 30km, stanowiąc doskonałą bazę wypadową na zwiedzenie tego miasta. Ponieważ teren jest zamknięty, a domki zamykane możemy połączyć wypad na ryby ze zwiedzaniem okolicy, lub Budapesztu. Nad Balaton mamy około 100km, podróż zajmuje około 1 godziny – autostradą. Odległość od Gdańska to jakieś 1000km odległość z Centrum polski około 750km a z południa niecałe 500km, czyli 4-5 godzin jazdy.

Podsumowując – dla kogo jest ta woda? Dla każdego kto ceni sobie wartości jakie ona oferuję. Czyli luksus w domkach, duże ryby, oraz bliskość atrakcji turystycznych. Jeśli ktoś oczekuje wypoczynku na miarę dzikiej wody, zaszycia się w lesie z dala od ludzi i cywilizacji powinien przeczytać kolejne części mojej węgierskiej wyprawy, gdyż takie właśnie wody też się pojawią.